laktacyjne-porady-infografika-laktacyjne-problemy-1200x628.png

Najczęstsze laktacyjne problemy – jakie problemy najczęściej dotykają mamy karmiące piersią i jak sobie z nimi radzić?

Karmienie piersią to rzecz niezwykle ważna i pod różnymi względami cenna dla dziecka i mamy, ale nie zawsze jest ono łatwe i bezproblemowe. Wśród najczęstszych problemów związanych z karmieniem piersią mamy najczęściej wymieniają: zapalenia piersi, bolesność brodawek, trudności z prawidłowym przystawianiem dziecka do piersi, niewystarczająca i nadmierna ilość mleka, słaby pokarm i problemy ze ssaniem piersi.

Zapalenie piersi objawia się silnym bólem, zaczerwienieniem, obrzękiem i uciepleniem fragmentu piersi. Występują również objawy ogólne takie jak bóle mięśniowe, dreszcze oraz gorączka powyżej 38,5 stopnia C.

Co mama karmiąca piersią powinna (z)robić w przypadku wystąpienia zapalenia piersi?

Pierwszym działaniem powinno być przyjęcie leku zawierającego ibuprofen w dawce 400 mg (ma on działanie przeciwzapalne, paracetamol jest w tej sytuacji niewystarczający) i kontynuacja przyjmowania go w tej dawce co 8 godzin. Należy nieco częściej przystawiać dziecko do chorej piersi, a po karmieniu robić zimny okład na pierś przez ok. 10 minut. Jeśli po upływie doby objawy nie ustąpią, konieczne jest leczenie antybiotykiem. Jeśli natomiast zapalenie piersi pojawia się u mamy, która ma ranę brodawki tej piersi, leczenie antybiotykiem powinno rozpocząć się jak najszybciej.

Kolejnym, często zgłaszanym przez karmiące piersią mamy problemem jest bolesność piersi podczas karmienia. Przyczyną bólu w trakcie karmienia najczęściej jest nieprawidłowe, zbyt płytkie przystawianie dziecka do piersi. U bardzo wielu mam już przy pierwszym prawidłowym przystawieniu, ból znika. Niestety, jeśli dziecko ssało zbyt płytko przez dłuższy czas, nawet pomimo poprawienia techniki, ból może utrzymywać się jeszcze przez kilka dni.

O wiele rzadziej zdarza się, że przystawianie jest prawidłowe, ale ból i tak się pojawił. Wtedy często okazuje się, że dziecko ma skrócone wędzidełko języka, które uniemożliwia mu efektywną pracę językiem i pobieranie pokarmu, w związku z czym ssie nieprawidłowo, powodując ból i uszkodzenia brodawek. W tej sytuacji rozwiązaniem jest podcięcie wędzidełka języka, które jest drobnym zabiegiem i nie należy się go obawiać.

Najrzadziej spotykaną przyczyną są choroby infekcyjne skóry brodawek oraz zmiany alergiczne.

Dodatkowo, jeśli mama przez długi czas nieprawidłowo przystawia dziecko do piersi, albo z innego powodu dziecko ssie nieprawidłowo, może dojść do uszkodzeń brodawek, również bardzo poważnych. Niekiedy, w celu umożliwienia zagojenia ran, konieczne jest zaprzestanie przystawiania dziecka do piersi nawet przez kilka dni, a w tym czasie odciąganie pokarmu oraz stosowanie preparatów przyspieszających gojenie. Zwykle udaje się usunąć przyczynę, która doprowadziła do powstania takich ran i dalej mama może karmić bez przeszkód.

Innym, często zgłaszanym przez mamy problem jest problem ze ssaniem. Pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak, że u dziecka występuje problem ze ssaniem powinien być dla mamy ból odczuwany podczas karmienia piersią. Zwykle przyczyną jest zbyt płytkie przystawianie dziecka do piersi, tak, że chwyta ono tylko brodawkę, jak gdyby trzymało w buzi słomkę. Prawidłowy chwyt, mówiąc obrazowo, wygląda tak, że dziecko ma szeroko otwartą buzię, która przypomina „glonojada” na ścianie akwarium. Dolna warga obejmuje jednak większą część otoczki niż górna. Zdarza się, że dziecko ssie nieefektywnie, czyli słabo i krótko, gdyż jest chore, osłabione czy występuje u niego jakaś nieprawidłowość anatomiczna w obrębie jamy ustnej. Te przyczyny powinien pomóc wykluczyć pediatra. Natomiast osobą najwłaściwszą do wsparcia w sytuacjach problemu ze ssaniem, których nie da się rozwiązać poprawieniem techniki karmienia, u dziecka jest neurologopeda. 

Jeszcze inną kategorią laktacyjnych problemów są kwestie związane z ilością i jakością pokarmu. Niewystarczająca ilość mleka – to problem, z którym najczęściej zgłaszają się do nas mamy za pośrednictwem naszych profili: http://facebook.com/mlekomamyrzadzi czy https://www.instagram.com/mlekomamyrzadzi/. Po czym jednak tak naprawdę można stwierdzić, że mama produkuje w piersiach zbyt mało pokarmu i dziecko się nie najada?

Kiedy dziecko karmione piersią słabo przybiera na wadze lub w ogóle nie rośnie, zwykle od razu pojawia się pytanie, czy mama ma wystarczającą ilość pokarmu. Często zdarza się tak, że poprawa techniki karmienia i postępowania w laktacji, przynosi natychmiastową poprawę i okazuje się, że mleka jest całkiem sporo. Kiedy jednak widzimy, że dziecko ssie efektywnie, a mimo to pobiera mało pokarmu, mama nie jest w stanie odciągnąć mleka laktatorem (profesjonalnym!), a piersi w badaniu wydają się być słabo wypełnione lub nawet mają cechy niedoboru tkanki gruczołowej, wówczas mamy niemal pewność, że mama produkuje za mało mleka. Przyczyną może być nieprawidłowe postępowanie, takie jak opóźnienie pierwszego karmienia po porodzie czy ogólnie ujmując zaniedbanie stymulacji piersi do produkcji pokarmu (zbyt rzadkie karmienia, zbyt płytkie przystawianie dziecka skutkujące słabym opróżnianiem piersi, smoczek zamiast ssania piersi). Dla zwiększenia produkcji pokarmu kluczowe jest prawidłowe przystawianie dziecka do piersi, lub jeśli to niemożliwe, stymulacja laktatorem co najmniej 8x na dobę po 15 minut każda pierś. Poprawa powinna być widoczna po 5-7 dniach. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy nie udaje się zwiększyć produkcji mleka.

Nadmierna ilość mleka czyli Hiperlaktacja – to z kolei (problematyczna) sytuacja, w której mama karmiąca piersią produkuje ilości mleka znacznie przekraczające potrzeby dziecka. Piersi bardzo szybko się wypełniają, mleka jest dużo, często dochodzi do zastojów czy nawet zapaleń piersi, dziecko krztusi się podczas karmienia, ma problemy z brzuszkiem i przybiera na wadze znacznie ponad normę. Zwykle do takiej sytuacji dochodzi niejako samoistnie. Po prostu taka mama, ma taką cechę, taką łatwość nadmiernej produkcji mleka. Niezwykle rzadko zdarza się, że mamy do czynienia z poważnymi chorobami, które mogą prowadzić do nadmiernego wzrostu hormonu prolaktyny, a co za tym idzie do hiperlaktacji. Z tym problemem najlepiej zwrócić się do poradni laktacyjnej, gdyż najczęściej obok działań mających na celu poprawienie komfortu dziecka, konieczne jest podanie mamie minimalnych dawek leków hamujących laktację.

Innym częstym dylematem mam karmiących piersią jest kwestia jakości pokarmu. Mamy często skarżą się, że mają mało wartościowy pokarm i z tego powodu muszą dokarmiać butelką. Tymczasem, nie istnieje coś takiego jak „mało wartościowy pokarm”. Każda kobieta na kuli ziemskiej produkuje mleko o podobnym składzie i podobnej wartości kalorycznej. Jeśli dziecko słabo rośnie i wymaga dokarmiania, najczęściej po prostu zjada za mało mleka mamy. Przyczyną mogą być problemy z pobieraniem pokarmu przez dziecko, jak i problem z produkcją wystarczającej ilości dziecka. Jedyny składnik mleka, na który mamy znaczący wpływ poprzez dietę, to rodzaj (ale nie ilość) tłuszczu, który w mleku się pojawia. Dlatego ważne jest, by mamy karmiące piersią spożywały głównie zdrowe, nienasycone kwasy tłuszczowe, aby to właśnie one pojawiły się w mleku.

Wszystkim mamom życzymy jak najmniejszej ilości problemów, a jeśli już takowe Wam się przytrafią to mamy nadzieję, że powyższy materiał Wam pomoże;) Zachęcamy Was także do tego, aby w pierwszej kolejności poszukać właściwej pomocy i spróbować rozwiązać problem zanim zdecydujecie o zakończeniu karmienia piersią. Przy okazji przypominamy, że za pośrednictwem naszego profilu FB i IG możecie zadać pytanie naszym ekspertom.

Mleko Mamy Rządzi, a większość (jeśli nie wszystkie) problemy związane z karmieniem piersią można rozwiązać.