FAQ

To zależy od rodzica i potrzeb dziecka. Niektóre mamy karmią roczniaka na żądanie w ciągu dnia i nocy, inne ustalają bardziej regularne karmienia, np. przed snem lub w nocy na żądanie. W sytuacjach takich jak choroba czy ząbkowanie dziecko może ssać pierś bez ograniczeń.

Mama może wpływać na jakość tłuszczów w mleku, np. jedząc ryby i oleje roślinne, zwiększa zawartość zdrowych kwasów wielonienasyconych. Nie może jednak zmienić całkowitej ilości tłuszczu, gdyż ta zależy od tego, ile dziecko wypija, pod koniec karmienia mleko jest najbardziej tłuste. Jeśli dziecko przybiera za mało, warto skonsultować się z doradcą laktacyjnym, ponieważ przyczyn może być wiele.

Piersi produkują laktozę niezależnie od diety mamy, więc to, co kobieta je, nie wpływa na jej ilość w mleku. Prawdziwa nietolerancja laktozy u niemowląt jest bardzo rzadka i zazwyczaj diagnozowana w pierwszych tygodniach życia. Częściej występuje nietolerancja białek mleka krowiego niż laktozy.

Rozszerzanie diety to początkowo przede wszystkim nauka smaków i konsystencji, a nie zastępowanie karmienia pełnymi posiłkami. Najlepiej proponować dziecku nowe produkty między karmieniami piersią, kiedy jest spokojne i gotowe na próbowanie. Z biegiem czasu, gdy zacznie zjadać coraz większe ilości stałych pokarmów, naturalnie ograniczy ilość mleka. 

Dieta mamy karmiącej ma być smaczna, zdrowa i urozmaicona! Smacznego!

Dieta eliminująca białka mleka krowiego bywa konieczna, gdy dziecko ma ewidentne objawy nietolerancji tych białek. Objawem takim są zmiany skórne o charakterze atopowego zapalenia skóry, lub widoczna krew w stolcu. Wtedy mama karmiąca powinna wyeliminować z diety wszystkie produkty zawierające BMK (czytamy etykiety). Jeśli po 2 tygodniach diety nie będzie poprawy (poprawy, a nie całkowitego ustąpienia objawów) stanu dziecka, wtedy trzeba szukać innej przyczyny ich wystąpienia.

Dieta mamy w zasadzie nie zmienia składu mleka ani nie wpływa na zachowanie dziecka. Jedynym aspektem, na który mamy mogą oddziaływać, jest jakość tłuszczów w mleku, więc warto wybierać oleje roślinne i tłuste ryby zamiast tłuszczów zwierzęcych. Jeśli dziecko jest niespokojne podczas karmienia, często pomaga zmiana pozycji, np. dziecko ułożone wyżej na poduszkach, przodem lub lekko nad piersią, a mama w wygodnej, lekko odchylonej pozycji z dobrym podparciem.

Przy silnym wypływie pokarmu pomocna jest pozycja ‘pod górkę’, np. biologiczna, gdy mama leży wygodnie na plecach podparta poduszkami, a dziecko spoczywa na piersi. Dzięki temu mleko płynie wolniej, a maluch łatwiej nadąża z połykaniem. Z czasem dziecko samo będzie coraz lepiej radzić sobie z szybkim wypływem, a przyrosty masy ciała się ustabilizują. Najważniejsze jest zadbanie o jego komfort podczas karmienia.

Sposobem na rozkręcenie laktacji jest częste i skuteczne opróżnianie piersi przez dziecko lub przy pomocy laktatora. Częste, czyli co najmniej 8-12 razy na dobę, najlepiej obie piersi na jedno karmienie lub odciąganie. Jeśli dziecko dobrze i chętnie ssie, należy je jak najczęściej przystawiać i dbać o to, by było aktywne przy piersi. Jeśli jest z tym problem, warto odwiedzić poradnię laktacyjną, a do tego czasu wspomagać się laktatorem.

Najlepiej rozpocząć karmienie pojedynczo, najpierw jedno dziecko, potem drugie, aż nabierzecie wprawy. Każde powinno ssać co najmniej 8 razy na dobę. Gdy przystawianie pójdzie sprawnie, można spróbować karmienia jednoczesnego, co wspiera laktację. Warto przypisać każdemu dziecku jedną pierś na cały dzień i obserwować, czy któreś potrzebuje więcej czasu. Dobrym pomysłem jest też kontakt z doradcą laktacyjnym przed porodem, aby mieć wsparcie w razie trudności.

Kobiety po cesarskim cięciu mogą normalnie karmić piersią, ale poród chirurgiczny może zwiększać ryzyko problemów z laktacją, np. z powodu znieczulenia, opóźnionego kontaktu skóra do skóry czy późnego przystawienia dziecka do piersi. Ważny jest dobry start, czyli wczesne przystawienie i stosowanie standardów opieki laktacyjnej w pierwszych dniach po porodzie pomaga uniknąć trudności.

Biała grudka na brodawce nie zawsze oznacza zatkany kanalik,  jeśli nie ma obrzęku piersi, może to być czop zapalny wymagający porady specjalisty. W przypadku klasycznego zatkanego kanalika pomagają ciepłe okłady, karmienie dziecka lub użycie laktatora. Usuwanie ‘korka’ jest ostatecznością i powinno odbywać się sterylną igłą, a następnie należy przystawić dziecko lub użyć laktatora.

Przy nadmiernym wypływie mleka najważniejsza jest pozycja do karmienia zapewniająca dziecku komfort, najlepiej sprawdzają się pozycje ‘pod górkę’. W przypadku zastoju pokarmu lub zapalenia piersi lekarz może zalecić małą dawkę bromokryptyny, jeśli mama dobrze ją toleruje, przez cały okres karmienia.

Najlepiej stopniowo zmniejszać objętość odciąganego lub wypijanego pokarmu, zostawiając część w piersi, to sygnał dla organizmu, by powoli wygaszał laktację. Hamowanie laktacji lekami jest możliwe, ale ze względu na skutki uboczne stosuje się je tylko w ostateczności.

Dziecko może ciągle chcieć pierś, by zrekompensować rozłąkę. Ważne są cierpliwość i spokojne ustalanie granic, a także proponowanie różnych pokarmów, wspólne posiłki w miłej atmosferze i tłumaczenie, że nie zawsze można dostać pierś od razu. Jeśli problem utrzymuje się do 2. urodzin, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym.

To zwykle związane z rozwojem dziecka,  w ciągu dnia świat jest ciekawszy, a ssanie piersi mniej interesujące. Warto karmić, gdy dziecko jest senne, zadbać o stabilną pozycję przy piersi i zapewnić coś do zajęcia dla malucha, np. zabawkę.

Karmienie na żądanie oznacza podawanie piersi nie rzadziej niż co 3 godziny w ciągu dnia. W nocy możliwa jest jedna dłuższa przerwa 4–5 godzin, jeśli piersi wytrzymają, w przeciwnym razie dziecko należy obudzić do karmienia.

Przyczyny mogą zależeć od wieku dziecka. Maluszek może być po prostu niewygodnie, starsze dzieci mogą potrzebować stabilnej pozycji do karmienia, by nie ‘wisieć w powietrzu’, lub wolałyby siedzieć i obserwować otoczenie. Szybki wypływ mleka też może powodować dyskomfort, wtedy pomaga zmiana pozycji na ‘pod górkę’.

W przypadku operacji np. laparoskopowej oddzielenie od dziecka jest krótkie. Warto regularnie odciągać mleko – przed zabiegiem i jak tylko będzie to możliwe po operacji. Leki stosowane podczas znieczulenia i pooperacyjne przeciwbólowe są bezpieczne w laktacji, a odciągnięte mleko można podawać dziecku. Należy też zachować maksymalną higienę.

Utrzymanie laktacji po powrocie do pracy jest możliwe. Najważniejszy jest dobry laktator i regularne odciąganie mleka, przynajmniej 2 razy podczas długiej nieobecności w domu. Warto też zadbać o organizację przerw i korzystać z przysługujących praw pracowniczych: prawo do dwóch półgodzinnych przerw na karmienie wliczanych do czasu pracy oraz możliwość ustalenia ich w formie jednej dłuższej przerwy. Pomocne mogą być także porady Państwowej Inspekcji Pracy.

Masaże, sauna i umiarkowane treningi są bezpieczne podczas laktacji. Natomiast bardzo intensywne treningi i suplementy takie jak białko czy BCAA warto odłożyć na czas po zakończeniu karmienia, aby nie ryzykować spadku produkcji mleka ani urazów.

Herbatki zawierające koper włoski mogą zwiększać wypływ mleka, co czasem powoduje szybkie łykanie, niepokój i kolki u dziecka. Bezpieczniejszą alternatywą może być preparat ze słodu jęczmiennego, np. Femaltiker.

Producent zaleca stosowanie jednej bądź dwóch saszetek produktu w zależności od zaawansowania problemu. Dla wygody stosowania można również spożyć dwie saszetki produktu jednorazowo rozpuszczając w podwójnej ilości mleka lub wody. Dla prawidłowej inicjacji laktacji po porodzie zalecamy stosowanie 2 saszetek, potem w celu utrzymania produkcji mleka wystarczająca może być jedna saszetka dziennie. Przy pojawiającym się ponownie problemie, ponownie można zwiększyć dawkowanie.

Kolejne eksperymenty medyczne doprowadziły do wydzielenia składników piwa, które rozpuszczają się w wodzie i odpowiadają za efekt prolaktogenny. Okazało się, że nie jest to alkohol, salsolinol, chmiel, ani woda, ale polisacharydy słodu jęczmiennego Na tym etapie badań naukowych nie wiemy, który konkretnie z wielocukrów tak działa. Prawdopodobnie jest to efekt synergii wielu składników słodu.

Beta-glukan to plisacharyd obecny m.in. w jęczmieniu. Jest to jeden ze związków słodu jęczmiennego, mający istotny wpływ na laktację. Z badań in vitro oraz na modelu zwierzęcym wynika, że po spożyciu beta-glukanu dostaje się on do przysadki mózgowej, gdzie łączy się z receptorem i pobudza produkcję prolaktyny. Prolaktyna zaś, wpływa bezpośrednio na proces laktacji i zwiększa produkcję mleka. 

Jeżeli dieta mamy jest zbilansowana i urozmaicona, zwykle dostarcza wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Warto jednak suplementować kwasy DHA, dostępne są preparaty dla kobiet karmiących z odpowiednią dawką tego składnika, m.in. Prenatal lakto.

Jeśli przy dużej intensywności karmień laktacja nadal jest na niewystarczającym poziomie, to niestety trudno wymyślić coś, co mogłoby ją pobudzić. Wprowadzenie dokarmiania jest dobrym pomysłem, dziecko musi rosnąć, aby prawidłowo rozwijać się zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. Warto byłoby podczas porady laktacyjnej czy neurologopedycznej sprawdzić, czy dziecko ma prawidłową budowę jamy ustnej (chodzi o wykluczenie skróconego wędzidełka języka).

U niektórych mam kilka dni przed miesiączką i w jej trakcie może wystąpić chwilowe zmniejszenie ilości pokarmu, spowodowane zmianami hormonalnymi. To normalne i nie wymaga specjalnych działań. Gdy dziecko zacznie jeść stałe pokarmy, ewentualny niedobór mleka można uzupełnić innym posiłkiem.

Rany mogą być zakażone, co utrudnia ich gojenie. Czasem potrzebne jest leczenie maścią z antybiotykiem i przerwa w karmieniu tą piersią na 2–3 dni, przy jednoczesnym podtrzymywaniu laktacji laktatorem. Warto pilnie skontaktować się z poradnią laktacyjną, najlepiej z lekarzem.

Najpewniejszym sposobem jest pilne wykonanie USG piersi u specjalisty z doświadczeniem w badaniu kobiet karmiących, ponieważ przyczyn guzków w okresie laktacji może być kilka.

Nie, mrożenie mleka nie usuwa antybiotyku. Jeśli antybiotyk jest bezpieczny dla karmiącej mamy, jest też bezpieczny dla dziecka, a karmienie piersią warto kontynuować, ponieważ mleko dostarcza dziecku przeciwciała wspierające odporność. Podawanie mieszanki z obawy przed antybiotykiem jest niepotrzebne i może negatywnie wpłynąć na florę jelitową dziecka.

Karmienie piersią w ciąży jest generalnie bezpieczne, a oksytocyna wywoływana podczas ssania nie powoduje skurczy macicy dzięki substancji rozkładającej ją w organizmie ciężarnej. Przerwanie karmienia jest konieczne tylko w rzadkich, zagrożonych ciążach. Decyzja o karmieniu w ciąży i późniejszym karmieniu tandemu należy do kobiety.

Leki antyhistaminowe są bezpieczne w laktacji. Najbezpieczniejsza doustnie jest loratadyna, krople do oczu mogą zawierać ketotifen, spray do nosa – mometason, a wziewne sterydy na duszności działają miejscowo i są dopuszczone. Należy leczyć się i nie przerywać karmienia, ponieważ mleko chroni dziecko przed alergią lub minimalizuje jej ryzyko.

Upały mogą wpływać na produkcję mleka, jeśli mama nie pije wystarczająco dużo płynów. Czasem dziecko jest po prostu marudne z powodu wysokiej temperatury, a nie braku pokarmu, choć to często wydaje się oczywiste.

Nie zaleca się ‘hartowania’ brodawek, gdyż może to być niebezpieczne i nie przynosi udowodnionych korzyści. Lepiej skupić się na nauce prawidłowego przystawiania do piersi i stosować czystą lanolinę do pielęgnacji brodawek.

W przypadku podejrzenia zapalenia piersi najważniejsze jest częste przystawianie dziecka do „chorej” piersi. Regularne opróżnianie piersi stanowi podstawę leczenia. Po każdym karmieniu warto przez około 10 minut przyłożyć na pierś chłodny okład. Jeśli dziecko nie ssie energicznie, można odciągnąć niewielką ilość mleka, jedynie do poczucia ulgi. Ważne jest również odpowiednie nawodnienie, odpoczynek i unikanie stresu. Na ból i obrzęk pomocny może być ibuprofen w dawce 400 mg, trzy razy dziennie. Należy unikać intensywnego masowania piersi i wyciskania pokarmu! Jeśli po 24 godzinach nie nastąpi poprawa, konieczna jest pilna konsultacja lekarska i może być potrzebne leczenie antybiotykiem.