fotolia-78487378-subscription-monthly-m-1.jpg

Mleko matki to za mało???

Artykuł redakcyjny Onet (http://m.onet.pl/styl-zycia/kobieta/dziecko/zywienie,l4l74) komentuje publikację grupy badaczy, którzy określali poziom zapasów żelaza u dzieci karmionych wyłącznie piersią przez 6 miesięcy oraz u dzieci, które otrzymywały niewielkie ilości pokarmów stałych od 4 miesiąca życia. Artykuł Onetu wzbudza ogromne kontrowersje, głównie ze względu na hipotezę, że WHO oprała swoje zalecenia wyłącznego karmienia piersią przez 6 miesięcy o niejasne badania. W artykule znajduje się zdanie, że „Zdaniem ekspertów niewprowadzanie pokarmów stałych przed ukończeniem szóstego miesiąca może się wręcz okazać szkodliwe dla zdrowia dzieci”!.

A jak jest to rzeczywiście przedstawione w oryginalnym artykule?

Jonsdottir OH et al. Timing of the introduction of complementary foods in infancy: a randomized controlled trial. Pediatrics. 2012 ;130(6):1038-45. 

100 zdrowych,  Brytyjskich niemowląt losowo przydzielono do grupy wyłącznego karmienia piersią  lub do grupy otrzymującej niewielkie ilości stałego pożywienia od 4 miesiąca. Badano wszystkie parametry wzrostowe w tym status żelaza.  Otrzymane wyniki wykazały na podobne przyrosty wagowe, obwody główki, przyrosty na długość w ciągu 2 miesięcy badania.  Co ważne, nie odnotowano różnic między grupami, jeśli chodzi o występowanie anemii czy niedoboru żelaza  – które wymagałyby suplementacji żelazem dziecka i mogą wskazywać na chorobę.  Jedyną różnicą było zwiększenie poziomu ferrytyny- białka odpowiedzialnego za gromadzenie zapasowego żelaza wątrobie u dzieci karmionych pokarmami stałymi. Niemniej  wyniki te nie mają bezpośredniego przełożenia  na poprawę zdrowotności tych dzieci, ani nie wskazuje na to, że dzieci karmione piersią są bardziej narażone na niedobory żelaza w pierwszym półroczu życia. W podsumowaniu autorzy wykazali, że podaż niewielkiej ilości pokarmu stałego nie wpływa na wzrastanie dzieci w wieku 4-6 miesięcy  (tj. nie jest lepsza vs dzieci karmione wyłącznie piersią) a wzrost stężenia ferrytyny w tej grupie jako wskaźnik biologiczny wymaga dalszej interpretacji. 

Tak kończy się pogoń za sensacją.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23147979