shutterstock-1065858908rr-6.jpg

Produkcja mieszanek mlekozastępczych negatywnie wpływa na środowisko

Produkcja mieszanek mlekozastępczych ma ogromny wpływ na nasze środowisko poczynając od hodowli krów mlecznych, poprzez nieprzyjazne środowisku opakowania a kończąc na intensywnej reklamie do rodziców. W dobie nieuchronnej katastrofy ekologicznej  związanej z ocieplaniem klimatu warto zdać sobie sprawę z ogromu obciążenia  dla środowiska związanego z tą gałęzią przemysłu spożywczego.

Według wyliczeń autorek artykułu, który ukazał się  na początku października w BMJ roczne karmienie dziecka mieszanką mlekozastępczą generuje koszty m.in. związane z podgrzewaniem wody. Aby mieszanka była bezpieczna dla dziecka należy podgrzać wodę do jej przygotowania  do minimum 70 ° C , co równa się  uwolnieniu 1,5 miliona kg  dwutlenku węgla do atmosfery. Dla zobrazowania ta energia odpowiada energii potrzebnej do naładowania 200 milionów smartfonów. Ponad 2,8 milionów ton dwutlenku węgla jest produkowane w wyniku wytwarzania 0,72 miliona ton mieszanki a te dane dotyczą wyłącznie  sprzedaży rocznej w 6 krajach. Dwutlenek węgla oraz metan, który jest wytwarzany w ogromnych ilościach przez bydło mleczne  to dwa główne gazy cieplarnianie, które uwalniając się do atmosfery ziemskiej ograniczają promieniowanie ciepła z ziemi do przestrzeni kosmicznej, co skutkuje sukcesywnym ocieplaniem klimatu. Naukowcy szacują, że produkcja 1 kg mieszanki mlekozastępczej z mleka krowiego dodatkowo wymaga zużycia aż 4700 l wody. Dodatkowo dochodzą do tego setki ton  odpadów związanych z puszkami  po mieszankach czy kartonowymi opakowaniami.  Według wyliczeń karmienie piersią przez 6 miesięcy praktycznie nie generuje żadnych znaczących obciążeń dla środowiska naturalnego  w porównaniu do uwolnienia 95-153 kg dwutlenku węgla w przypadku dziecka karmionego mieszanką.  

Na świecie rodzi się rocznie 141 milionów dzieci z czego tylko 41% jest wyłącznie karmionych piersią przez 6 pierwszych miesięcy życia.  Żaden z krajów nie spełnia założeń WHO dotyczących wspierania matek w karmieniu piersią.  Sytuacja w Polsce także nie przedstawia się pozytywnie - o ile aż 98% mam  rozpoczyna karmienie piersią dziecka tuż po porodzie, to już po 6 miesiącach zaledwie 42% dzieci jest karmionych naturalnie, te dane dotyczą jakiegokolwiek karmienia piersią [wskaźniki jakiegokolwiek karmienia piersią; dane GUS 2014].  

Autorki artykułu apelują o podjęcie stosownych kroków związanych z dofinasowaniem edukacji lekarzy, aby potrafili wspierać i pomagać kobietom w przypadku  problemów związanych z laktacją. Postulują także o wsparcie powstawania banków mleka kobiecego a także zwiększeniu ilości profesjonalnych konsultantów laktacyjnych.  

Karmienie piersią nie tylko zapewnia dziecku najlepszy z możliwych pokarm, ale zabezpiecza zarówno matkę jak i dziecko przed rozwojem wielu chorób, które mogą mieć długoterminowy negatywny wpływ na ich życie.   

  

https://www.bmj.com/content/367/bmj.l5646