fotolia-44148026-subscription-monthly-m-2-2.jpg

Karmienie piersią będę wspominała jako jeden z najpiękniejszych momentów życia.

Przez  pierwsze dwa tygodnie  dziecko nie przybierało na wadze. Przez siedem tygodni ssała przez większość czasu, co pół godziny po godzinie ból brodawek był nie do wytrzymania. Nie poddałam się moja mama karmiła mnie 1,5 roku siostrę 3 lata – nigdy nie chorowaliśmy nie braliśmy antybiotyku. Widziałam co dla mojego dziecka jest najlepsze. Wytrwałam, karmiłam rok i dziesięć miesięcy pomimo że mąż był przeciwny wraz z teściowa mówili że po roku pokarm nie ma żadnych wartości, że jest za duża na cyca. Nie przejmowałam się kiedy tak mówili. Zdecydowałam przestać jak skończyła rok i dziesięć miesięcy – miałam minimalna ilość pokarmu a ona chciała ssać i ssać piersi nie są zbyt piękne ale to nie ważne. Nagrodą było to, że odstawiła się z dnia na dzień bez żadnego problemu. Teraz ma 2 lata i 5 miesięcy  nigdy nie zapomniała cały czas łapie mnie za pierś, całuje cycusia mówi „kocham cycusia”. Nie prawda,  że dziecko szybko zapomni nie zapomni tylko nauczy się, że to już nie czas. Karmienie piersią będę wspominała jako z najpiękniejszych m momentów życia bo to nie jest jedynie karmienie to przede wszystkim piękna więź matki z dzieckiem oraz ogromna miłość, która kształtuje się na całe życie!

Edyta,  mama 2,5  letniej Kalinki