femaltiker-k-745570315.jpg

Mleko mamy ogranicza rozwój wirusów w jelitach dziecka!

Do tej pory badania skupiały się głównie na populacji i składzie gatunkowym bakterii jelitowych dziecka tuż po narodzinach.

Niemniej należy pamiętać o tym, że jelita zasiedlane są także przez grzyby i wirusy. Populacja tych ostatnich kształtuje się już miesiąc po narodzinach dziecka, jak wykazano w nowym badaniu opublikowanym w czasopiśmie Nature. To czy dziecko ma korzystny czy mniej korzystny dla zdrowia skład mikroorganizmów jelitowych jest w dużej mierze determinowane środowiskiem w którym żyje, ale także tym czy jest karmione piersią czy mieszanką.

Do takich wniosków doszli autorzy badania, które określało gatunki wirusów w próbkach smółki oraz stolca dzieci urodzonych w dwóch zakątkach świata - USA i Botswanie. W badanych próbkach wykazano, że już po miesiącu życia ilość wirusów zwiększyła się z praktycznie niewykrywalnej do 1 miliarda na gram kału. W większości wykryte wirusy były z rodzaju fagów - czyli wirusów atakujących bakterie, niemniej z czasem następował przyrost wirusów mogących wnikać i replikować się w ludzkich komórkach, powodując poważne choroby. U dzieci karmionych mlekiem mamy (w tym karmionych w sposób mieszany) ilości takich chorobotwórczych wirusów w kale były znacząco niższe w porównaniu do dzieci karmionych wyłącznie mieszanką mlekozastępczą - wskazuje to na korzystny wpływ mleka i jego bioaktywnych składników na ograniczenie gromadzenia się wirusów w świetle jelita dziecka.  

Mleko kobiece zawiera kilkaset aktywnych biologicznie związków, które m.in. mogą stanowić pożywkę dla dobroczynnych bakterii wpływających na zdrowie jelit i prawidłowy rozwój układu odpornościowego, zawiera także np. laktoferynę - białko o silnych właściwościach bakterio - i wirusobójczych, nie wspominając o czynnikach, które mają udowodniony korzystny wpływ w na rozwój umysłowy dziecka. Te wszystkie informacje przemawiają tym, że mleko mamy to najcenniejszy dar dla dziecka i nawet krótkie karmienie piersią może stanowić polisę na przyszłe zdrowe dziecka.

Źródło: https://www.nature.com/articles/s41586-020-2192-1